Sałatka z zupek chińskich – ‚kurczak curry’

salatka1 Przepis na tę sałatkę dostałam bardzo, bardzo dawno temu ale dopiero teraz zdążyłam uchwycić ją na zdjęciu. Ciągle o niej zapominałam a wydaje mi się warta uwagi. Po pierwsze przykuwa uwagę ze względu na to, że jest z zupek chińskich, a po drugie jest naprawdę bardzo pyszna i ma wyrazisty smak. Ja zawsze po jej zrobieniu wstawiam ją do lodówki na godzinkę tak aby smaki mogły się ze sobą idealnie połączyć i nabrać charakteru. W miarę szybka w przygotowaniu i idealna jako przekąska, choć bardzo sycąca, głównie ze względu na makaron i kurczaka. Nie wymaga żadnych dodatkowych przypraw, ponieważ dodajecie do niej przyprawy, które były dołączone do zupek w torebkach. Myślę, że powinniście się skusić na przyrządzenie tej ciekawej i smacznej sałatki.

Polecam! 😉

Składniki:

* o,5 kg piersi z kurczaka

* 3 zupki chińskie – Vifon kurczak curry (ostra)

* 0,5 średniej wielkości kapusty pekińskiej

* puszka kukurydzy

* 1 zielony ogórek

* 1 czerwona papryka

* 1 mała cebula

* 3 łyżki majonezu

Dodatkowo:

* 1 łyżka oliwy

* szklanka gorącej wody

Wykonanie:

Do miski wsypuję pokruszony makaron z zupek chińskich. Do szklanki wsypuję wszystkie przyprawy i tłuszcz, które były w torebkach i zalewam wszystko do pełna gorącą wodą. Dokładnie mieszam i wlewam miksturę do makaronu, mieszam i szybko nakrywam miskę talerzem. Robię to po to by makaron pochłonął całą wodę z przyprawami i spęczniał. Co jakiś czas uchylam talerz i mieszam wszystko, za każdym razem ponownie nakrywając talerzem miskę.

W między czasie kroję kurczaka w kostkę i podsmażam go na oliwie na złoty kolor – odstawiam do wystygnięcia.

Teraz kroję ogórka a  paprykę i cebulę w drobną kostkę oraz kapustę pekińską w cieniutkie paseczki i wszystko przekładam do miski. Dodaję również kukurydzę, wcześniej przygotowanego kurczaka i makaron.

Mieszam dodając po jednej łyżce majonezu.

I gotowe!

 

salatka1 salatka2

 

7 myśli na temat “Sałatka z zupek chińskich – ‚kurczak curry’”

  1. takie cos to dobre jest raz na ruski rok ale nie raz w miesiącu czy tam na tydzień. ogólnie to jestem przeciwnikiem takiego odżywiania sztucznego…co to ludzie nie wymyślą jak śpiewał pewien zespół: potrafię zmieniać tekturę w hamburgera.
    aczkolwiek- imprezówka- dobry patent

    1. To bardzo ciekawe co napisałeś skoro ja nie wspomniałam nigdzie „Róbcie sałatkę przynajmniej raz w tygodniu bo jest super zdrowa”. To tylko przepis, pomysł na coś a nie przykazanie z mojej strony.
      Pozdrawiam 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.