Domowy rosół

rosol Od kiedy jestem mamą karmiącą staram się aby moje obiady i nie tylko one były zdrowe, domowe i bez zbędnych przypraw. Muszę przyznać, że na początku przeraziłam się ilością rzeczy, których raczej na początku nie powinnam jeść. Teraz tylko jem gotowane potrawy, ew. pieczone – tylko posolone i popieprzone. I tak wymyślam i rozmyślam co by tu dzisiaj zjeść 😉 Rosół! Pyszny domowy i baardzo delikatny. Na chudym mięsku z warzywkami. Zapraszam do spróbowania 😉

Czytaj dalej Domowy rosół

Miała być zupa węgierska… ;)

zupka1 …miał być oryginał ale jak zwykle dodałam co nieco od siebie i wyszła moja zupa 😉 Pyszna! Za oknem już widać jesień a ja coraz częściej mam ochotę na coś rozgrzewającego = jakąś zupę. Nie na zwykłą jak gotowały nasze mamy (krupnik, ogórkowa) dlatego szukam, szukam i szukam aż znajdę coś co myślę, że przypadnie mi do gustu. Kto śledzi mnie od początku wie, że zawsze powtarzałam, że zup nie lubię ale chyba się starzeję i smaki mi się zmieniają 😉 Zaczyna się bardzo dobry czas na gotowanie na tworzenie czegoś nowego. Dlatego zachęcam do eksperymentów nie tylko kulinarnych 😉
Zupa sama w sobie jest naprawdę dobra. Lekka nutka chili delikatnie rozgrzewa tak jak sam kolor zupy czy kminek. Na pewno się nią najesz za sprawą mięsa i ziemniaków a łyżka śmietany nada aksamitnego smaku.
Idealna zupa na jesienne popołudnie.

Czytaj dalej Miała być zupa węgierska… 😉

Zupa warzywna z odrobiną jogurtu naturalnego

Zupa warzywna lub jak kto woli śmieciowa 😉 Bardzo dobra na takie dni jak teraz i na oczyszczenie lodówki z warzyw. Dawka dobrego smaku na pewno się przyda. Warzywa, chude mięso oraz jogurt naturalny. Ten ostatni składnik dodaje zawsze na sam koniec ale nie do garnka pełnego zupy a do porcji nalanej do miseczki. Lubie zaprawiane zupy dlatego też dodaje jogurt, poza tym on sam w sobie nadaje genialny smak zupie i bez niego to już nie ta sama zupa 😉 Czytaj dalej Zupa warzywna z odrobiną jogurtu naturalnego

Barszcz biały z mocną nutką suszonych grzybów

Mój ulubiony barszcz biały. Tym przepisem zaczynam serię zup. Jeśli obserwujecie moje przepisy to wiecie, że za nimi nie przepadam. Pojawią się tu tylko te, które naprawdę uwielbiam. Jest ich niewiele ale jednak są 😉 Wcześniej pojawiła się włoska zupa minestrone a teraz kolej na inne. Barszcz biały mogłabym jeść na śniadanie, obiad i kolację. Lubię kiedy jest pikantny dlatego też swój talerz z zupą doprawiam na ostro. W wykonaniu nie jest trudny dlatego uważam, że nawet początkująca osoba w kuchni go wykona 😉 Proporcję zawsze możecie zmniejszyć ja jednak mam dużą rodzinę, więc rozumiecie… 😉

Czytaj dalej Barszcz biały z mocną nutką suszonych grzybów