Bitki z mięsa indyczego w sosie własnym

bitki1 Postanowiłam zrobić bitki bo już od jakiegoś czasu za mną chodziły. Znalazłam przepis co po czym dodać żeby o niczym nie zapomnieć u jednej z blogerek (koperekwkuchni). Dodałam kilka rzeczy od siebie, pozmieniałam co nieco i były by przepyszne gdybym nie przesoliła 😉 Nawet jak chce mało posolić jakąś potrawę wychodzi inaczej. Nie wiem jak to u mnie wychodzi, taką mam rękę 😉 Także UWAGA NA SÓL! I doprawiajcie sos na sam koniec gotowania, po troszku próbując i kontrolując sytuacje a nie tak jak na hura wszystko ;)Do bitek użyłam mięsa indyczego bo taki miałam kaprys 😉 ale Wy możecie użyć schabu lub piersi z kurczaka. Mięso wyszło bardzo smaczne, kruche i nie było potrzeby używać noża bo pod lekkim naciskiem widelca samo się rozchodziło. Idealne. Do bitek podałam sałatkę z mieszanki sałat z rukolą, czerwonej papryki i pora.

Składniki:

* 400 g mięsa indyczego (5 plasterków)

* 1,5 szklanka wody

* przyprawa do mięsa (lub mieszanka własnych przypraw)

* jedna średnia cebula

* 2 duże ząbki czosnku

* 2 liście laurowe

* 1 łyżka majeraku

* sól i pieprz do smaku (ja użyłam soli morskiej i świeżo zmielonego kolorowego pieprzu)

* maka do obtoczenia mięsa

Wykonanie:

Mięso delikatnie rozbijam i przyprawiam przyprawą do kurczaka 😉 po obu stronach. Do garnka wlewam oliwę z oliwek i układam na niej mięso obtoczone w mące, wszystko podsmażam na złoty kolor. Kiedy mięso będzie gotowe wyjmuję je i wrzucam teraz posiekana w drobną kostkę cebule, podsmażam ją na tej samej oliwie co mięso i pocieram delikatnie drewnianą łyżką o dno garnka tak aby to co przywarło oderwało się (będzie to całym smakiem dla sosu). Kiedy cebula się zeszkli wrzucam posiekany czosnek, smażę chwileczkę i przekładam mięso do podsmażonej cebuli i czosnku. Zalewam wszystko wodą (woda ma zakrywać mięso) i gotuję  mięso przez ok 50 minut pod przykryciem. Pod koniec gotowania dorzucam do garnka liście laurowe, majeranek, sól i pieprz.

Po przyprawieniu poduście wszystko jeszcze jakieś 10 minut i gotowe!!!

I tak oto powstały przepyszne bitki z mięsa indyczego w sosie własnym. Sos wytworzy się sam podczas gotowania i sam też zgęstnieje, jeśli lubicie baaardzo gęste sosy możecie na koniec jeszcze wszystko zagęścić mąką.

bitki1 bitki2

 

15 przemyśleń nt. „Bitki z mięsa indyczego w sosie własnym”

  1. Ja mam za to talent do nieodpowiedniego solenia kaszy ;p
    A jeśli o spotkanie chodzi, to jestem otwarta na propozycje, myślę, że inne dziwczyny również 🙂

  2. Z indyka to napewno musiały być pyszne ! 🙂
    Ja kiedyś też soli nie żałowałam 🙂 Ale teraz doprawiam powoli i sprawdzam 🙂
    Pozdrawiam ! I zapraszam do mnie po więcej przepisów 🙂 Ja Twoje też chętnie wypróbuje:)

    1. Sa bardzo kruche i to prawda pycha 🙂 W takim razie zapraszam do robienia czegos z moich przepisow 🙂

  3. ja przeważnie robię wieprzowe, indycze też fajne:) a też kiedyś bitki przesoliłam to się nauczyłam:) i też zdarzało mi się soli za dużo sypnąć, teraz ją ograniczyłam, bo wolę zioła:)

    1. Staram się nie sypać jej za dużo ale różnie wychodzi. Zawsze mam wrażenie, że jeszcze troszkę i będzie dobrze. To dlatego, że lubię konkretne smaki 😉

  4. Moja Mama kiedyś mi powiedziała i to się sprawdza, że jak coś „uda mi się” przesolić, to mam włożyć surowego ziemniaka i on wyciąga sól.

  5. Najlepiej nie stosować gotowej przyprawy do kurczaka, bo ona na 99% zawiera glutaminian sodu, lub/i SO2. Jak ktoś dodaje bulion z kostki, lub vegetę, albo innego kucharka czy ziarenka smaku, to ten smak „zabija”

    Wystarczy podsmażyć więcej cebuli, dodać czosnek, liść laurowy, lubczyk (pieprz i sól) i to wystarczy, żeby potrawa była aromatyczna.

    1. Drogi Dominiku, nigdzie nie napisałam, że trzeba dodać akurat przyprawy do kurczaka. Wszystkie składniki można dobrać wedle własnych upodobań. Każdy ma swój rozum i dobrze wie, czego sam chce użyć w danej potrawie. Każdy ma swój ‚smak’.
      Pozdrawiam 🙂

  6. hm.. po raz pierwszy robiłam piersi z indyka .Naczytałam się wielu przepisów ,na ich podstawie zrobiłam piersi w ten oto sposób.
    Piersi pokroiłam na kotlety około 1-2 cm grubości posypałam ziołami ( majeranek , tymianek-mam je na parapecie- zakupiłam w markecie po 4.99zł. ),nie rozbijałam ,kotleciki poleżały w lodówce z godzinkę .Potem je obtoczyłam w mące i podsmażyłam na oleju na dosyć dużym ogniu.
    Chodzi o to by białko po jednej i drugiej stronie kotlecika szybciutko się ścięło i nie oddało wody z mięska .Potem mięsko przełożyłam do płaskiego garnka .Na patelni tym samym oleju podsmażyłam dwie cebulki pokrojone w kostkę.Kiedy cebulka się zarumieniła dodałam dwa ząbki wyciśniętego czosnku,podlałam odrobiną wody .Wszystko z patelni przelałam do garnka z mięskiem i dusiłam około 20 minut.Mięsko doszło do siebie i było bardzo smaczne .Do powstałego sosu można dodać przesmażone pieczarki , trochę soli do smaku -ja nie daję nigdy więcej niż pół małej łyżeczki -Moja rodzina już się przyzwyczaiła do tego ,że w kuchni używam świeżych ziół i nie używam soli.Początkowo wszyscy się oburzali ale teraz się przyzwyczaili i bardzo im smakuje kuchnia bez soli(maż-nadciśnienie , syn-kamica nerkowa).
    Mięsko podałam z kaszą gryczaną z pysznym sosikiem …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.